Kawiarenka przytulna i czyściutka. Położona na małym ryneczku stylowego osiedla. Kolor pastelowych ścian we wnętrzu kontrastowo uzupełniają ręcznie malowane dzieła z nurtu francuskiego impresjonizmu od Moneta, Gauguina do Van Gogha. To pierwszy Muffinkowy wernisaż malarki amatorki – Reny Kawki. Zapach kawy przywitał mnie już przed wejściem. Spróbowałam jej w kilku rodzajach i wszystkie smakowały bajecznie. Do tego popełniłam jeszcze ciepłego kulebiaka w cieście francuskim i niewiarygodnie smacznego ciasta marchewkowego, które przez wzgląd na nazwę, przyznam, jadłam pierwszy raz w życiu. Obsługa Cafe Muffin jest bardzo miła i konkretna, nie przeszkadza gościom w upajaniu się urokami tego miejsca. Całości dopełnia dobrana stosownie do wystroju nastrojowa, ale wesoła i optymistyczna muzyka. Popołudniem i wieczorem ludzie schodzą się tu jak do siebie. Już nie mogę doczekać się kiedy tu wrócę.

fanka Muffinka – Inga

 

 

Zapraszamy na Sylwestra 2016